4 lipca 1947 roku ambasadorzy Francji i Wielkiej Brytanii przekazali Polsce w imieniu swych rządów zaproszenie na konferencję dotyczącą naprawy sytuacji gospodarczej na kontynencie. Wewnątrz polskiego rządu rozgorzał spór czy przyjąć czy odrzucić plan Marshalla. Z jednej strony chciano pojechać na konferencję ze względu na szanse jakie dawała polskiej gospodarce , z drugiej zaś strony obawiano się reakcji Kremla. Prezydent Bierut próbował negocjować z Rosją zgodę na wyjazd do Paryża choćby w roli obserwatora.
Rosjanie postanowili jednak przekazać swą decyzję inną drogą. Ostateczne postanowienia co do uczestnictwa Polski na konferencji paryskiej miały zapaść 9 lipca w późnych godzinach popołudniowych. Tymczasem 8 lipca Agencja TASS przesłała z Paryża wiadomość iż Polska i Jugosławia odrzucają zaproszenie. 10 lipca ambasadorowie Francji i Wielkiej Brytanii otrzymali oficjalne odrzucenie zaproszenia. Rząd Modzalewskiego nieudolnie próbował wybrnąć z zaistniałej sytuacji motywując swą decyzję brakiem gwarancji respektowania planów gospodarczych poszczególnych państw, zagrożeniem suwerenności ekonomicznej oraz politycznej. jednak jako najważniejszy powód podano obawę przed odrodzeniem się potęgi niemieckiej. Lecz mimo to rząd Polski nadal deklarował chęć współpracy w odbudowie Europy11.
Podobnie jak w Polsce, w Czechosłowacji zaproszenie na konferencję podzieliło rząd. Decydująca debata nad postępowaniem wobec propozycji Bavina i Bidaulta odbyła się 7 lipca 1947 roku. Posiedzenie rządu rozpoczął minister Masaryk przedstawiając korzyści jakie przynosi ze sobą przystąpienie do planu Marshalla. Również prezydent przytoczył szereg argumentów opowiadając się za przyjęciem zaproszenia. W efekcie posiedzenia podjęto jednomyślną decyzję o wysłaniu delegacji do Paryża. Tego samego dnia wystosowano pisma do ambasadorów Francji i Wielkiej Brytanii o pozytywnym rozpatrzeniu zaproszenia. Mimo, iż rząd Czechosłowacji początkowo podjął decyzję o przyjęciu zaproszenia, delegacja tego kraju nie pojawiła się na konferencji. Przyczyn tego stanu rzeczy podobnie jak i w Polsce należy szukać na Kremlu.
9 lipca 1947 roku delegacja rządowa z Gottwaldem i Masarykiem na czele wyruszyła do Moskwy, łudząc się , że uda im się przekonać władze radzieckie do ich decyzji. Nocna audiencja u Stalina rozwiała ich płonne mrzonki. Prezydent ZSRR jednoznacznie powiedział, że jeżeli Czechosłowacja przyjmie zaproszenie zachodnich sąsiadów i przyłączy się do programu pomocy amerykańskiej to ZSRR zerwie z nią wszelkie kontakty sojusznicze. Chociaż Masaryk starał się udowodnić, że plan Marshalla nie ma żadnych pobudek antykomunistycznych, Stalin był nieugięty.
W tej sytuacji głównym problemem czeskich polityków stał się sposób usprawiedliwienia nagłej zmiany zdania. W końcu jako uzasadnienie podano pragnienie uniknięcia działań, które wobec odrzucenia ich przez pozostałe państwa bloku wschodniego mogłyby zostać uznane jako antyradzieckie.